wtorek, 13 maja 2014

10 MIESIĘCY AMELCI

Już prawie zamykamy rozdział życia zwany niemowlęctwem. Córa nasza skończyła 10 miesięcy. Jest już prawie "duża". Co już potrafi?

Amelka 25 kwietnia skończyła 10 miesięcy. Jeszcze tylko osiem tygodni i hucznie uczcimy pierwszy roczek!!!! Nie mogę uwierzyć, że to już. Najpierw są nieprzespane noce i dłużące się w nieskończoność godziny a teraz otwieram oczy i mam dużą dzidzię!!!  Impossible!
Co już potrafi Amelka?
- raczkuje z prędkością światła, a jak jeszcze krzyknę "gonię Cię" to odpala tajne turbodoładowanie i zanim podniosę zacne cztery litery z kanapy ona już jest w drugim pokoju <o.O>
- gdy tylko "doraczkuje" do jakiegoś obiektu od razu podnosi się i sama stoi
- potrafi bez podparcia i trzymania ustać samodzielnie parę sekund, puszcza się mebli do samodzielnego chodzenia
- mówi świadomie mama, tata, baba, dziadzia, dada (czyt. Dziany, nasz pies), am-am, papa, da (czyt. dać), ma (czyt. masz), ema (czyt. nie ma), bam bim (bicie zegara) i oczywiście odpowiada nieee na prawie wszystko
- potrafi bić brawo, zrobić kosi kosi łapci, pokazać gdzie sroczka kaszkę gotowała, zrobić papa i pomachać, pokazać że czegoś nie ma rozkładając słodko rączki, śpiewać aaaa i ela ela, naśladować odgłosy np. kaszel, śmiech, chrapanie
- potrafi napić się ze szklanki ale nie umie jeszcze operować łyżeczką więc jeśli samodzielnie to je rączkami:)
- sama chrupie flipsy i ciasteczka, bułkę, jabłuszko, banana
- ma doskonały słuch i wzrok
- umie tańczyć i próbuje śpiewać
- jej ostatnio ulubiona zabawa to wyjmowanie i wkładanie zabawek do koszyczka, klocków do sortera lub ubranek z szafki i do szafki
- pięknie gra na pianinku, tamburynie i cymbałkach
- umie grać w piłkę odpychając ją do mnie rączkami, przytrzymywana kopie piłkę
- uwielbia wyrzucać zabawki z łóżeczka i krzyczy żeby na nowo je tam wkładać

Amelka jest też często na NIE. Nie lubi chodzić w czapeczce i zaraz po założeniu ją ściąga. Podobnie jest ze skarpetkami więc sama się hartuje. Nie lubi myć głowy i fortelem uda się jej założyć daszek przed spłukiwaniem włosków. Nie lubi też tzw zupek wcina raczej "dorosłe dania". Nie chce pić soczków. Nie lubi zmian pampersa ani ubierania na dwór. I oczywiście nie słucha kiedy mówimy nie:)

Amelka ma już 7 ząbków i kolejne dwa są "w drodze". Włosków niestety mało. Rośnie z niej niezła podróżniczka bo świetnie znosi jazdę samochodem i nawet kiedy trzeba wstać wcześnie rano i dłuuugo jechać nie robi to problemu. Bawi się też samochodami i świetnie opanowała włączanie sterowanych pojazdów. Uwielbia długie kąpiele z zabawkami. Jest bardzo radosnym dzieckiem i w sumie to nie płacze. Marudzi przed spaniem i lubi być u mamy na rączkach. Jest świetnym operatorem pilotów, telefonów i wszelkiej elektroniki. Nie można bez jej obecności i pomocy uruchomić mikrofali czy ekspresu. Uwielbia z Tatą "wysokie loty" i czytanie książek. Rano ogląda bajeczkę zazwyczaj "Słoniczkę Elle" i "Przytulaczki". Przed kąpielą tańczy z Tatkiem a śpi niestety nadal z pobudkami. Na szczęście ostatnio zdarza się tylko jedna w nocy więc Matka nie musi chodzić w dzień na rzęsach:)  

Majówkowe wspomnienia





7 komentarzy:

  1. piekna niunia !
    i ma taki sam kubraczek jak moja Ola :)
    i jak słodko marszczy nosek :)
    ja nie wiem kiedy nam 2,5 roku zleciało ! o.O

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka ona słodka! Faktycznie już jest duża dziewczyna:) Trochę zazdroszczę bo fajnie mieć małego szkraba, moje już nieco wyrosły!

    OdpowiedzUsuń
  3. aaaaaa skąd ten bodziak? Teraz folk w modzie:) Są w więęększych rozmiarach na 92?

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne jesteście dziewczyny . Bunt czapkowy jest u nas , Lenka czapkę ma chwilę na głowie i fruuuu :) . Amelka czerwcowa , jak ja i moja córka to będzie urodzinowo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zdolna Twoja córcia już tyle potrafi zrobić ...
    w tym wieku dzieciaki bardzo szybko się rozwijają
    buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo Amelka! Cudnie się rozwijasz! A rodzicom na ,,pocieszenie" napiszę, że ten okres na ,,nie" trwa u nas dość długo! Bo po dziś dzień :-(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ten czas leci... już nawet nie pamiętam kiedy moje były takie małe, teraz mam już w domu prawie dwulatka walczącego o swoje miejsce w stadzie. Czasem tęsknie z tym okresem przed roczkiem.

    OdpowiedzUsuń